TAJLANDIA – kraj, do którego coś przyciąga tak wiele osób. Tylko co to jest? Dlaczego tak wiele osób marzy o tym, żeby polecieć do Tajlandii, spędzić tam swój urlop, poznać tych ludzi, tę kulturę, posmakować tę kuchnię? 🙂

KULTURA
Tajowie, to bardzo mili i pomocni ludzie. Tajowie dużo opowiadają o sobie, o swojej religii, kulturze. Pomagają nawet wtedy, gdy ich o to nie prosisz.

RELIGIA
Buddyzm, to religia/system filozoficzny panujący w Tajlandii (blisko 95% mieszkańców wyznaje buddyzm). Na każdym kroku widać jak wiele religia znaczy dla tych ludzi. Nie tylko świątynie, ale także wystawy sklepów. W Tajlandii są także sklepy zajmujące się sprzedażą wyłącznie figurek buddyjskich. W Bangkoku możemy zobaczyć buddę siedzącego, leżącego, stojącego…

KRÓL

Poza religią na każdym kroku są bardzo widoczne elementy czci dla króla. Wszędzie są obrazy, bannery, zdjęcia, na skrzyżowaniach głównych ulic, na wystawie salonu samochodowego, w sklepach spożywczych, w knajpach ulicznych, dosłownie wszędzie. Szacunek dla króla jest niesamowity. W Europie takie rzeczy by chyba nie przeszły.

WALUTA

W Tajlandii obowiązuje waluta Baht.
100 Bahtów = ok. 10 PLN czyli ceny dzielimy mniej więcej przez 10, bardzo łatwo to zapamiętać.(około, bo 100 Bahtów = 10,97 PLN wg aktualnego średniego kursu NBP, 06.07.2017) 

TRANSPORT

Najpopularniejszym tajskim środkiem transportu są tuk-tuki. Są to małe motocykle z siedziskami zwykle na dwie lub cztery osoby. Generalnie środek transportu jakim jest tuk-tuk jest dość drogi (jeden przejazd z centrum w dalsze okolice Bangkoku około 50-60 zł). Nam natomiast udało się trafić na wspaniały okres – święto Państwowe, o którym nota bene nie mieliśmy pojęcia, gdzie za całodzienną jazdę tuk-tukiem, nawet z hotelu do wszystkich atrakcji po kolei i z powrotem do hotelu, zapłaciliśmy 3 złote. Resztę kierowcom dopłacało (podobno) Państwo.

Ciekawostka: jadąc tuk-tukiem możecie się spodziewać, że kierowca zawiezie Was w dość dziwne miejsca, a mianowicie do szwalni garniturów… Za pierwszym razem nie spodziewaliśmy się tego kompletnie i nie wiedzieliśmy co się dzieje, gdy nagle zatrzymał się na ulicy, wprowadził nas do jednego lokalu, gdzie przejęło nas kilkoro dziwnej narodowości mężczyzn (prawdopodobnie Hindusi lub Pakistańczycy). Kompletnie nie wiedzieliśmy jak się zachować i co robić. Ostatecznie stwierdziliśmy, że warto popatrzeć na wieszaki i grzecznie podziękować Panom za obsługę. Tak naprawdę dzięki Wam kierowca tuk-tuka prawdopodobnie otrzyma prowizję od sprzedawcy za dowiezienie potencjalnego klienta (nasze przypuszczenia) 🙂 business is business!

Taksówki tutaj są prześliczne różowe! Nigdzie takich nie znajdziecie:

ATRAKCJE TURYSTYCZNE

W Tajlandii jest wiele pięknych miejsc, które warto odwiedzić. Nasze plany były na tyle szerokie, że okazało się, że nie zmieścilibyśmy się w czasie jaki zarezerwowaliśmy na cały wyjazd. Nie udało nam się więc zwiedzić Chiang Mail (wioska słoni, wioska tygrysów), Lop Buri (miasto małp), Lop Buri (piękne ruiny). Udało się natomiast zobaczyć Bangkok, Pattaya oraz wyspę Koh Chang (wyspa słoni). Co jak co, ale do Tajlandii jeszcze wrócimy (albo wrócę!) i zobaczymy wszystko co było pierwotnie w planach. W kolejnych postach opiszę bardziej szczegółowo te miejsca, w których byliśmy!

Wiele atrakcji turystycznych jak na przykład Pałac Króla w Bangkoku są czynne jedynie do około 15:00 (cena ok. 250 Baht), warto więc wcześniej wybrać się do centrum, aby nie przegapić. Warto pamiętać o długich spodniach lub spódnicach oraz zakryciu ramion, w niektórych miejscach mogą nas po prostu nie wpuścić jeżeli jesteśmy nieodpowiednio ubrani (długie spodnie w Tajlandii można kupić za 8 złotych :)).

Przed wejściem do Świątyni należy zdjąć obuwie, podobnie jak w krajach muzułmańskich do meczetu.

JEDZENIE I NAPOJE

Tajlandia słynie z niesamowitej kuchni i wyjątkowych smaków. Tradycyjne Pad Thai do dziś za mną chodzi. Smażony makaron z różnymi dodatkami – mięsnymi, jajkiem, krewetkami, tofu. Tajskie zupy, które smakowały identycznie jak zupki z paczki, tylko tak… prawdziwie!

Ciekawostka: Red Bull pochodzi z Tajlandii właśnie. Z tym, że tutaj jest on w szklanej butelce (jak po syropie) i jest niegazowany!

Drinki na plaży są bajkowe, szczególnie w panujące tam upały. Tequila Sunrise w Tajlandii smakuje nieziemsko. I kosztuje tylko 10-12 złotych!

ROŚLINNOŚĆ

Palmy, palmy i jeszcze raz palmy! Coś co uwielbiam najbardziej! Kocham palmy, plaże i palmy. I palmy też! Piękne drzewa liściaste, kwitnące, krzewy. Rośliny takie, jak mamy u siebie w domach w doniczkach rosną tam „na dziko”. Piękny krajobraz.

Czy ktoś z Was miał okazję być w Tajlandii? Co wspominacie najlepiej? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *