Bangkok to jedno z największych i najbardziej zaludnionych miast świata. Dzięki temu duch tego miasta jest tak odczuwalny. Mimo tego zgiełku, korków i wiecznego hałasu – pokochałam to miejsce!

Przygotowałam kilka ciekawostek, o których musisz wiedzieć, jeżeli planujesz podróż do Bangkoku. Jak lepiej zorganizować sobie pobyt w tym mieście i nie zwariować?

NA START

Tuż po wylądowaniu w Bangkoku wymień trochę pieniędzy w kantorze na lokalną walutę, nawet jeżeli kurs będzie niekorzystny. Po wyjściu z lotniska może to nie być takie proste przez pewien czas, a warto mieć przy sobie gotówkę.

Warto także zakupić kartę SIM z internetem już na lotnisku, bo uruchamiając zwykły roaming zapłacicie fortunę, a po powrocie z wakacji, może to się okazać najdroższą rzeczą całej wyprawy.

MAPA

W trakcie naszych wyjazdów używamy aplikacji mobilnej maps.me, gdzie można pobrać mapę danego miasta lub kraju i korzystać z niej offline (bez Internetu). Bardzo pomocne narzędzie, wskazuje drogę, ale także ciekawe miejsca, restauracje, atrakcje turystyczne.

Bangkok i TRANSPORT tuk-tuk’owy

Mieliśmy niesamowite szczęście, bo trafiliśmy do Bangkoku w dniu ich Święta. Tego dnia Król refunduje przejazdy kierowcom tuk-tuków dzięki czemu turyści mogą za grosze objechać całe miast wzdłuż i wszerz i zwiedzać każdy zakątek. Nas całodniowe zwiedzanie kosztowało około 3 PLN!
Poza tym okresem jest niestety drożej, bo jeden niedługi odcinek kierowcy wyceniają na nawet 50 zł. szczególnie w porze wieczornej i nocami.
Może Wam się zdarzyć przejazd PROMOCYJNY. Przygotujcie się jednak na to, że kierowca zabierze Was tam gdzie chcecie + tam gdzie on chce, czyli najprawdopodobniej do sklepu, gdzie będą próbowali Wam sprzedaż garnitur lub elegancką sukienkę. Kierowcy otrzymują od właścicieli tych sklepów prowizję za dostarczenie klienta – dzięki temu nasz przejazd był tańszy. Bez obaw, nie musicie nic kupować.

KHAOSAN ROAD

Mówią, że to najbardziej backpack’erska ulica w Bangkoku. Jest tutaj mnóstwo restauracji, pubów, knajpek, stoisk z jedzeniem, ubraniami, pamiątkami. Poza tym to jest tutaj chyba jedno z największych skupisk salonów tatuażu. Tyle bannerów reklamowych nie widziałam jeszcze nigdy w życiu! No i jest też mnóstwo turystów. Ulica nie jest długa, znajdziecie na niej także McDonald’s, ale warto ją zobaczyć. Bardzo klimatyczna. Poza tym znajduje się niedaleko Pałacu Króla 🙂 Jeżeli chcecie kupić jakieś pamiątki – to nie tutaj. Przepłacicie.

JEDZENIE w BANGKOKU

Na ulicach jest mnóstwo stoisk z tajskim jedzeniem. Może nie wyglądają one rewelacyjne, ale jedzenie, uwierzcie, jest po prostu cudowne! Czy to tradycyjne Pad Thai czy zupki. Wszystko warto spróbować i wszystko za grosze (danie około 3-4 zł, zupa około 3 zł, itp)! Gwarantuję Wam, że nie będziecie chcieli już iść do restauracji!
PS. Nie przestraszcie się jak przy Waszym stoliku usiądzie podejrzanie wyglądający pies lub przebiegnie mysz lub szczur. Po ulicznym jedzeniu nikt z nas nie zachorował, po wizycie w restauracji… niestety różnie bywało! 🙂

ŚWIĄTYNIE, ŚWIĄTYNIE, PAŁACE w BANGKOKU

W samym Bankoku jest wiele Świątyń, które warto odwiedzić. Między innymi:
– Wat Pho i leżący Budda
– Wat Arun
– Wat Mahathat, stojący Budda i szkoła medytacji
Należy pamiętać o tym, żeby stosownie się ubrać – długie spodnie, zasłonięte ramiona (chociaż nie każdy jest tak restrykcyjny, to warto uszanować to miejsce). Także do Pałacu Króla, tam nawet nie warto próbować wejść w mało eleganckim stroju, straż nie wpuści nikogo w zwykłym t-shircie i krótkich spodenkach (wejście do Pałacu Króla to cena ok. 200 bahtów). Najciekawsze było to, że nawet ludzie na ulicy zaczepiali nas i kręcili głowami na widok stroju – ja weszłam do środka, ale nie każdemu tak się poszczęściło 😉

To wspaniałe miejsce dla podróżujących. Tutaj każda uliczka pachnie smakowitymi daniami, na każdym  kroku jest piękna Świątynia, tutaj każdy mieszkaniec Tobie pomoże (choć nie zawsze trafnie). Nie bój się wychodzić wieczorem na ulicę, wtedy jest jeszcze cudowniej. Życie tętni tutaj w każdej sekundzie. Nie bój się próbować nowych dań, nie bój się doznawać nowego życia, nie bój się bawić! Dla każdego coś miłego (nawet ping-pong show jeżeli byłby ktoś zainteresowany (: ). To jest miasto, które żyje pełnia życia! Oddycha pełną piersią i odżywia się radością.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *