Miniony już roku będę wspominać bardzo, bardzo dobrze. Poznałam mnóstwo nowych osób, zobaczyłam tyle pięknych miejsc. A oto moje podsumowanie roku 2017.

Rok 2017 – był to rok bardzo intensywny, wiele się działo w moim życiu. Wiele rzeczy chciałabym powtórzyć, innych z kolei nigdy w życiu. Czas biegnie dalej i ja z nadzieją, że będzie jeszcze lepiej wchodzę w 2018 rok. A teraz powspominajmy:

STYCZEŃ

Pierwszy miesiąc w roku często jest jednym z trudniejszych. Nowy rok, nowe wyzwania, nowe zadania i plany. Czasami trudno jest nadążyć za własnymi postanowieniami, dlatego też styczeń był miesiące rozpędowym, aby lepiej wejść w kolejne. Był to także początek mojego ostatniego semestru na studiach i zaczęło się sporo dodatkowej pracy.

LUTY

Luty okazał się także miesiącem, w którym bardziej trzeba było skupić się na pracy i uczelni, ale…

MARZEC

To jeden z tych najpiękniejszych momentów w roku, czas urlopu. Wybraliśmy się w pierwszą tak egzotyczną podróż w naszym życiu – do Tajlandii oraz Kambodży.

tajlandia bangkok pattaya koh chang

Dwa całkowicie różne kraje, dwie różne kultury. Tajlandia to kraj bardzo ułożony, spokojny, przyjazny dla każdego. Kambodża z kolei to kraj pełen chaosu, bardzo głośny i mimo, ze wydaje się bezpieczny, to warto było się pilnować na każdym kroku.

Niesamowite przeżycia, polecam każdemu. Podczas, gdy w Polsce były mrozy my mogliśmy się grzać na plaży.

kambodża

 

KWIECIEŃ

W kwietniu jeszcze kończyła się nasza przygoda, gdzie w drodze powrotnej zahaczyliśmy na kilka dni o Zjednoczone Emiraty Arabskie i Dubaj. Jeszcze inny kraj, całkowicie inna kultura, kultura arabska. Kobiety całe zakryte, gdzie były widoczne jedynie oczy lub nawet nie i pięknie ozdobione dłonie henną. Mężczyźni w tradycyjnych białych strojach. Absolutny zakaz picia alkoholu.

Nasza totalnie zróżnicowana podróż skończyła się na lotnisku w Katowicach. Skrajnie zmęczeni, ale szczęśliwi wróciliśmy do kraju na początku kwietnia.

Po powrocie z podróży i styczności z różnymi smakami zrobiłam sobie 3-dniowy detoks sokami świeżo wycyskanymi. 🙂

MAJ

Mimo, że okres urlopowy się już zaczynał dla nas się na chwilę skończył. Potrzebowaliśmy pobyć trochę na miejscu, z rodziną i znajomymi.

CZERWIEC

Spontaniczny wyjazd na Ukrainę – do Kijowa, Czarnobyla i Lwowa. |Spodobał mi się ten kraj za piękne i zadbane miasta, miłych ludzi i niewiarygodnie niskie ceny. Za nieduże pieniądze można kupić tutaj naprawdę dużo, a jedzenie w restauracjach pyszne! Bez dużego problemu można się porozumieć, nawet po polsku.

ukraina kijów

Z Kijowa wykupiliśmy także wycieczkę do Czarnobyla – bardzo polecam. Miejsce, którego nie sposób zapomnieć. I tego co tam się stało, co stało się później z wszystkimi mieszkańcami całej okolicy nie tylko Ukrainy, ale także Białorusi.

LIPIEC

Ukończenie studiów, na których poznałam tak wiele świetnych, sympatycznych osób. Tak bardzo chciałabym ich spotkać ponownie. To były świetne weekendy przy wegańskich talerzach (z których nie każdy był zadowolony..:))

SIERPIEŃ

Weekend w Czechach w samej stolicy. To był już mój trzeci wyjazd do Pragi. Uwielbiam to miasto, które tętni życie, ale nie przytłacza. Cały czas coś się dzieje na ulicach, ale jest to tak radosne i wesołe, że chce się w tym uczestniczyć. To miasto, które nigdy mi się nie znudzi.

WRZESIEŃ

Nasze drugie duże wakacje w 2017 roku – wyjazd do Szkocji w trakcie których objechaliśmy samochodem całą Szkocję wzdłuż i wszerz. Kraj jest przepiękny, piękne krajobrazy, przemili, sympatyczni ludzie na każdym kroku, piękne miejsca.
Więcej o naszym wyjeździe do Szkocji przeczytacie tutaj: klik

Październik

Październik poświęcony był głównie dla rodziny i najbliższych. Był to czas na odpoczynek, spotkania, na czas dla siebie.

LISTOPAD

Dzięki otwarciu wielu nowych tras lotniczych mieliśmy okazje wybrać się do Greckiej stolicy, do Aten. Pogoda bardzo nam dopisała, było słonecznie i ciepło. Bardzo miło siedziało się wieczorami w knajpkach przy greckim winie wsłuchując się w tętniące życiem miasto.

grecja ateny

GRUDZIEŃ

Nie mogłam sobie odmówić odwiedzenia jakiegokolwiek Jarmarku Bożonarodzeniowego. W tym roku od razu padła propozycja, aby jechać do stolicy Austrii, do Wiednia – tak też się stało. Pięknie przyozdobione miasto, przepyszny punch z rumem i grzane wino.

austria wiedeń jarmark

 

Nowy Roku, masz przed sobą trudne zadanie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *